czwartek, 4 czerwca 2015

Słońce i dwa koła.

Wyjątkowo, Moi Drodzy, nie wiem co napisać... Jestem zmęczona , piję wino, słucham SDMu i łapię jakiegos paskudnego schiza.
O właśnie; na schiza dobry jest wysiłek fizyczny:) Dziś zrobiłam 40 km w Kampinosie, a wieczorem zaliczyłam spacer brzegiem Wisły. Spalona słońcem, przemęczona, zgrałam zdjęcia i... ta daaam...są:) Miłego oglądania:)







































Pozdrawiam,
dikande

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz