czwartek, 5 lutego 2015

Zimowy post:)


Moi Drodzy, dziś post zupełnie niehandmadowy ;)) Chociaż... To też jakaś forma sztuki, jakby nie było. Wybrałam się na kilka dni w samotną podróż na południe Polski. Moje rodzinne strony. Było świetnie, inaczej, niecodziennie. Wieczorami grzałam tyłek przy piecu i pijąc tanie wino, rano na nogi stawiała mnie sypana kawa, kiełbasa i pączek ;) Wsiadałam w auto lub szłam tam, gdzie nogi niosły... Z aparatem. Jednego dnia padał śnieg i mam wrażenie, że wszystko wyszło zbyt mdłe...gdzieś przysypywało mi obiektyw, parowało...eh.. Ale dałam radę:)  Efekty? Sami zobaczcie:)








































































































































 Pozdrawiam,
 dikande


2 komentarze:

  1. Zdjęcia śliczne.
    I wcale się nie zgodzę, że temat nie handmadowy ;) Bo zawsze można się zastanowić jak uzyskać efekt starych, odrapanych drzwi np. w decoupage. Albo żelastwa zjedzonego przez rdzę ;) W końcu wiadomo, że najlepiej naśladować naturę.

    OdpowiedzUsuń
  2. :) Masz rację:) Natura i rzeczy z zadrą czasu inspirują najlepiej...! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń